Kiedy myślę Mykonos, oczami wyobraźni widzę wiatraki. Piękne, białe wiatraki są na wielu wyspach Grecji, jak choćby opisywanej już Ios, ale to właśnie Mykonos z nich słynie.

Bladolice, wyniosłe, wystrojone na przyjazd gości, puszą się na skale, wystawiając piersi w kierunku morza.

Wiatraki na wzgórzu w Chorze

Mykonos nierzadko pojawia się w rubrykach towarzyskich. Co roku na wyspę zjeżdżają gwiazdy i latem na celebryckich profilach instagramowych pojawiają się zdjęcia białych ścian, turkusowych basenów i drinków z palemką. W zeszłym roku w mediach społecznościowych hulał film z polską celebrytką, tańczącą na stole w jednym z klubów na Mykonos.

Podobno Mykonos to dobra zabawa. Luksusowe sklepy, drogie restauracje i eleganckie towarzystwo. Ale na szczęście nie tylko!

Na Mysokonos mówi się wietrzna wyspa. Wiatr bawi się z włosami celebrytek, falbankami sukienek lajstajlowych blogerek, deskami surferów i żaglami naszych jachtów.

Uliczka Chory

Główne miasto na Mykonos Chora jest wyjątkowo urodziwe. Wąskie uliczki, bielone ściany, kolorowe framugi okien i poręczy. Schodki, zaułki, tajemnicze przejścia. Czasami masz wrażenie nierealności, poczucie zamknięcia w bajkowym świecie, dalekim od zwyczajności.

Uliczka Chory

Bez wątpienia na Mykonos jest pięknie. A najpiękniej wieczorem, kiedy wąskie, kręte uliczki, oświetlone sztucznym światłem, zyskują naprawdę bajkowy wyraz.

Uliczka w Chorze po zmroku

Bajeczna i mityczna wyspa Mykonos

Mykonos wygląda bajecznie, a jej przeszłość mitycznie. Podobno nazwę wyspa przejęła po swoim pierwszym władcy, Mykonosie, który to nie wypadł sroce spod ogona, był wnukiem samego boga Apolla.

Tutaj odbyła się walka Zeusa z Tytanami i tutaj Herkules zabił Gigantów. To właśnie z ich skamieniałych ciał powstała wyspa. Jeśli zobaczysz potężne skały granitowe, których tu niemało, wiedz, że to właśnie zabici Giganci.

Przeszłość wyspy Mykonos ściśle była związana z pobliską wyspą Delos. Mieszkańcy Mykonos zajmowali się rolnictwem, zaopatrywali Delos w produkty. Na Delos też popłyń!

Pelikany

Przechodziliśmy obok tawerny, kiedy zaskoczył nas obok baru dziwny kształt. W pierwszej chwili pomyśleliśmy, że to pies, co nie byłoby dziwne. Psy często spędzają czas ze swoim właścicielem. Ale to nie był pies. To był pelikan. Stał sobie przy barze, jakby wpadł na szklaneczkę ouzo.

Dopiero później poznaliśmy historię pelikana Petrosa. W latach 50. ubiegłego wieku rybak znalazł na plaży rannego pelikana i zaopiekował się nim. Kiedy pelikan wyzdrowiał, został w mieście. Przechadzał się ulicami Chory, hołubiony przez mieszkańców i turystów. Gdy wiele lat później został śmiertelnie potrącony na jednej z uliczek miasta, wszyscy byli zrozpaczeni.

Wkrótce Jackie Kennedy Onassis, która bywała częstym gościem na wyspie, podarowała mieszkańcom pelikana, Irene. Zoo w Hamburgu przekazało kolejnego. Jeszcze jeden pelikan został znaleziony przez rybaka na plaży. I tak dziś spotyka się w mieście te niezwykłe ptaki, a pelikan różowy został symbolem wyspy.

Pelikan w Chorze

Panagia Paraportiani

To wyjątkowo piękny kościół. I wyjątkowo fotogeniczny. Podobno jest najczęściej fotografowanym kościołem w Grecji, a niektórzy twierdzą, że i na świecie.

Jak sobie przypomnę kolejkę blogerek w kwiecistych sukienkach i słomkowych kapeluszach, czekających, żeby zrobić sobie zdjęcie na tle Panagia Paraportiani, to wierzę.

Panagia Paraportiani

Kościół powstał z pięciu różnych świątyń, połączonych w jedną. Zapewne stąd ten wyjątkowy wygląd.

Wiatraki

Skoro Mykonos to wietrzna wyspa, zaczęły tu powstawać w XVI wieku młyny wiatrowe. Białe, w kształcie wieży, ze spiczastym, krytym strzechą dachem i skrzydłami, niegdyś obitymi płótnem, stanowią wyjątkowy malowniczy widok.

Wiatraki i Agnieszka
Wiatraki i Marcin

W XVI wieku wiódł tędy szlak handlowy, więc młyny wiatrowe spełniały swoje zadanie. Przestano ich używać w połowie XX wieku. Na wyspie zostało ich szesnaście. Grupa wiatraków stoi na wzgórzu w pobliżu portu. Widać je niemal z każdego miejsca w mieście.

Na wzgórze warto przyjść o zachodzie słońca.

Wiatraki i zachód słońca

Mała Wenecja

Mała Wenecja znajduje się obok wzgórza z wiatrakami i to kolejne niezwykle fotogeniczne miejsce na wyspie.

Kolorowe domki z XVIII i XIX wieku, usadowione nad wodą, są nieustannie obmywane przez fale.

Należały do miejscowych kupców i kapitanów. Dziś w większości są tam tawerny. Każdy chce usiąść przy stoliku tuż przy samej wodzie.

W tle Mała Wenecja
Mała Wenecja

Muzea

W Chorze jest kilka interesujących muzeów. Niektóre mogą zainteresować żeglarzy.

Egejskie Muzeum Morskie

Muzeum powstało w 1985 roku. Znajdziesz tu repliki słynnych statków, zbiory monet, dokumentów, map, skarbów wydobytych z dna morza i przedmiotów znalezionych na starych żaglowcach.

Znajduje się tu też lampa morska, dzieła Sauttera Lemonniera, która świeciła ze szczytu latarni Armenistis.

Fascynujące miejsce!

Muzeum Archeologiczne

To jedno z najstarszych muzeów w Grecji, jest z roku 1905. Szczyci się bogatą kolekcją ceramiki, biżuterii i rzeźb.

Znajduje się tu pithos – waza z płaskorzeźbami, przedstawiającymi sceny Wojny Trojańskiej. Waza pochodzi z 700 r. p. n. e. Znaleziono ją przypadkiem w 1961 roku. W środku znajdowały się ludzkie szczątki.

Pithos

Muzeum Folkloru

Muzeum to mieści się w najstarszym domu na wyspie. Ma kolekcję mebli z XIX wieku, ceramiki, biżuterii i innych przedmiotów codziennego użytku. Znajdziesz tu też modele statków z XIX wieku i stare mapy.

Biblioteka Miejska

To wspaniałe miejsce! Biblioteka powstała w XVIII wieku. Zawiera zbiór ponad 8 000 książek, a także stare fotografie, dokumenty z XVIII i XIX wieku, monety.

Dom Leny

To typowy mykoński dom z XIX w, który należał do mieszkanki wyspy Leny Skrivanou. Znajdziesz tu przedmioty codziennego użytku oraz stroje z epoki.

Klasztor Panagia Tourliani

Klasztor znajduje się w wiosce Ano Mera, 8 km od Chory. Pochodzi z XVI w. Biały surowy budynek z kolorowymi framugami okien i drzwi robi wrażenie. Na dziedzińcu jest marmurowa fontanna, a w środku drewniany ikonostas z 1775 roku.

Na miejscu znajduje się Muzeum Sztuki Eklezjastycznej, a w nim szaty liturgiczne, dzwony, rzeźby, ikony i zbiory starych ksiąg.

Tria Pigadia

Trzy studnie stoją w centrum miasta od roku 1722. Przez wieki zaopatrywały mieszkańców w wodę pitną. Teraz są nieczynne.

Studnie działają mieszkańcom na wyobraźnię.

Wiążą się z nimi lokalne legendy. A żeby to jedna! Mówi się, że jeśli dziewczyna napije się wody z trzech studni, znajdzie męża. Mówi się też, że jeśli przybysz napije się z nich wody, nigdy już wyspy nie opuści. Kto ma ochotę na łyczka?

Latarnia Armenistis

Latarnia znajduje się w wiosce Fanari. Powstała w roku 1890. Wybudowano ją po katastrofie brytyjskiego parowca. Niestety, jest dość zaniedbana.

Gdzie się zatrzymać

W Chorze jest port, w którym niestety nie można cumować. Zwykle zatrzymujemy się w porcie Tourlos, położonym około 2 km od miasta. Do Chory można dojechać autobusem, taksówką wodną albo przejść piechotą. Co prawda widok jest miły, bo idzie się wzdłuż wybrzeża, ale brak pobocza sprawia, że nie jest to komfortowy spacer.

Mykonos jest oblegane, więc często zdarza się, że nie można wcisnąć szpilki w porcie. Wtedy pozostaje kotwicowisko. Z pięknym widokiem, bo na wzgórze z wiatrakami.